Współczesne niewolnictwo

Z czym kojarzy Ci się niewolnictwo? Albo inaczej: co oznacza dla Ciebie wolność?

Tekst ten jest zbiorem wyrwanych myśli na temat wolności, które mogą sprowokować do zastanowienia się nad Twoim życiem i otaczającą Cię rzeczywistością - ale nie muszą, będąc "oczywistymi oczywistościami" lub dla jeszcze innych "stekiem bzdur".

Johann Wolfgang von Goethe:

Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest.

Czym jest wolność?

Czy uważasz się za człowieka wolnego?
Czy czujesz, że w swoim życiu wszystkim sterujesz?

Wikipedia:

Wolność - brak przymusu, sytuacja, w której można dokonywać wyborów spośród wszystkich dostępnych opcji.

Czy czujesz, że możesz dokonywać wyborów spośród wszystkich dostępnych opcji?
Czy czujesz, że pozbawienie Cię innych opcji narusza Twoją wolność?

Cytowana wcześniej Wikipedia informuje nas także, że wolność to brak ograniczeń - wolność słowa albo wolność zgromadzeń (brak ograniczeń związanych z ograniczeniem wolności przez władzę).

Wolność może przejawiać się również w braku osobistego zniewolenia jakim byłoby więzienie, porwanie, niewolnictwo czy praca przymusowa.

Wolność jest także interpretowana jako brak ograniczeń ze strony banków, szkoły, rodziny, pracy, jak również brak ograniczeń związanych ze społecznymi zwyczajami i warunkami naturalnymi.

Następuje również rozgraniczenie wolności do (wolność pozytywna) i wolności od (wolność negatywna). Wolność negatywna to np. wolność od strachu czy głodu, jak i brak przymusu ze strony prześladowców. Wolność pozytywna, czyli "wolność do", to inaczej "prawo do", czyli realna możliwość dokonywania wyborów.

Tym jest wolność według Wikipedii. Powtórz to pytanie kilkukrotnie: Czym jest wolność dla Ciebie?

Czy jesteś wolnym człowiekiem?

Zastanów się nad swoim życiem.

W tym tekście nie chodzi o to, żeby Cię przekonywać. Zestawmy proste dane. Jeśli posiadasz jakieś dodatkowe, które uważasz, że warto tu podać - zachęcam do przesłania ich na adres mailowy (kontakt) z tytułem: "Współczesne niewolnicztwo". Zapraszam również do dyskusji.

Pamiętasz zajęcia z historii? Pamiętasz szkolną lekcję o panu i chłopie pańszczyźnianym? Jakie prawa miał chłop, na co mógł sobie pozwolić pan? Ile czasu pracował chłop?

Wikipedia:

Pańszczyzna - przymusowa i darmowa praca w formie renty feudalnej wykonywana przez chłopów na rzecz właściciela ziemskiego w wymiarze ustalonym jednostronnie przez niego bądź według norm zwyczajowych lub prawnych. Wykształciła się w Europie w okresie feudalnym, po czym powoli zaczęła zamierać w wyniku przechodzenia na czynsz.

Wspomnienie pańszczyzny wydaje się czymś abstrakcyjnym. Jakże to tak... chłop pracował na rzecz pana? Toż to niewolnictwo! Jakże on miał ciężko...

Czy posiadasz mieszkanie własnościowe lub dom? Ile wynosi Twój czynsz? Ile płacisz za media? A jeśli nie posiadasz nieruchomości, to ile płacisz dodatkowo właścicielowi nieruchomości?

Jeśli prowadzisz działalności, ile odprowadzasz podatku ze swojego przychodu? Jeśli pracujesz na etacie lub dorywczo - ile procent Twojego wynagrodzenia trafia do Państwa?

Ach, potem możesz już tylko wydawać - oczywiście, że tak... płacąc 23 procent wartości niemalże każdego nabytego produktu do państwa. Jeśli otrzymasz cokolwiek wartościowego, jeśli coś dla kogoś zrobisz i ten ktoś Ci za to zapłaci, a Ty nie odprowadzisz "należnego" podatku, będziesz przestępcą podatkowym.

Możesz czy musisz płacić podatki na rzecz państwa? Jak to jest z Twoją wolnością?

Wikipedia:

Warto zauważyć, że nie oznacza to, że chłop pracował codziennie – po prostu zobowiązany był do pracy wraz z synami lub wynajętymi parobkami tak, aby wykonać określoną ilość "osobodni roboczych" w tygodniu.

...Tak na marginesie: Chyba warto było być wielodzietnym? Czy opłaca się w tych czasach mieć dużą rodzinę? Inaczej: Czy stać nas na to, by mieć wiele dzieci? W naszej ojczyźnie - w Polsce?

Ile dni roboczych pracujesz? Pięć? Masz partnera? Czy on/ona również pracuje? Tyle samo dni? Ile to razem dla jednego gospodarstwa domowego? 10 "osobodni roboczych" w ciągu 7 dni? Na ile Wam to wystarcza? Co możecie dzięki temu mieć?

Oczywiście, dawniej było źle. Nie ma co zazdrościć "chłopu pańszczyźnianemu". Szczególnie, że mógł przyjść nieurodzaj. Był wówczas głód, była bieda, nie było dostępu do opieki medycznej, nie było luksusu w domach - tego luksusu, który teraz wydaje się nam oczywisty jak toaleta w mieszkaniu, woda w kranie, ogrzewanie, prąd, Internet.

Ale zastanów się... co się stanie, gdy utracisz pracę? Albo zdolność do pracy? Nie pozostaniemy piękni i młodzi do późnej starości. Większość społeczeństwa nie uświadamia sobie tego mniej więcej do 26-30 roku życia. Czas płynie wolno do "pewnego" momentu. Ten moment zwykle następuje w okolicach trzeciej dekady życia. Natomiast potem powstaje złudzenie, że czas wyłącznie ucieka. Godziny zamieniają się dni, dni w tygodnie, te znów w miesiące, a miesiące przekształcają się w lata, które płyną nieubłaganie.

Zastanów się jeszcze nad tym, ile rodzajów podatku opłacasz ze swojego dochodu.

Znasz pewnie takie pojęcie jak Dzień Wolności Podatkowej. Centrum im. Adama Smitha wyliczyło, że w Polsce ten dzień wypada na 22 czerwca. Dla porównania w USA jest to 18 kwietnia. Dużo mniej, prawda? Z czego warto podkreślić, że na początku XX wieku w Ameryce był to 22 stycznia. Tak oto "zyskujemy" wolność.

Przemyśl dokładnie pojęcie wolności. Zastanów się nad otaczającym Cię systemem. Czy oby na pewno wszystko z nim w porządku? Czy możemy go jakoś poprawić? Jak? Zapraszam do komentarzy.