Posprzątanie domu a porządki w życiu

Nie lubisz sprzątać? W trakcie sprzątania tracisz chęci i motywację? Bałagan Cię przytłacza? Nie wiesz, za co się zabrać? Sprzątasz, ale nie widzisz końca bałaganu? Przeczytaj ten tekst.

Po pierwsze! Nie załamuj się. Wszystko jest do ogarnięcia, jesteś w stanie ze wszystkim sobie poradzić.

Pamiętaj, że na bałagan składa się użytkowanie pomieszczeń, gromadzący się kurz, brud związany z korzystaniem z przedmiotów, ale pamiętaj, że główną przyczyną bałaganu są same rzeczy. Zwróć uwagę, że trudno o bałagan w miejscu pozbawionym rzeczy. Odświeżone malowaniem ściany i sufit, umyta podłoga - i osiągamy wrażenie niemalże sterylnego porządku. Dopiero wówczas wprowadzamy rzeczy - to one mogą sprawić wrażenie chaosu. Im ich więcej, tym więcej pracy wymaga utrzymanie porządku.

Meble, które znajdują się w Twoim domu nie powinny wywoływać u Ciebie wrażenia zagracenia. Pamiętaj też, że im więcej wzorów, faktur, ozdobników - tym większe wrażenie chaosu. Dlatego materiał, z którego wykonane są Twoje meble nie powinien wywoływać u Ciebie negatywnych emocji. Dla jednych najlepszym materiałem będzie naturalne drewno, innych zadowoli płyta, plastik, rattan, tektura czy inne. Podobnie jest z obiciami mebli - zastanów się, czy na pewno odpowiada Ci kolorystyka, wzornictwo - może warto dodać albo odjąć nieco koloru? Koszt zmiany obicia bywa zwykle mniejszy od wymiany całego mebla, a na pewno odczujesz powiew świeżości.

...Tyle, jeśli chodzi o meble, ale to dopiero na meblach i wśród nich, na ścianach, sufitach, podłodze - znajdują się jeszcze bardziej chaotyczne "wypełniacze" - pamiątki z wakacji, figurki, zegary, dywany, poduszki, koce, obrazy, ramki ze zdjęciami, książki, doniczki, filiżanki, wazony, zabawki dzieci, akcesoria dla zwierząt i wiele innych. Na nich zbiera się kurz, zresztą często same są źródłem kurzu. Każdy przedmiot jest potencjalnie pożeraczem Twojej uwagi i Twojego czasu. Im bardziej go eksponujesz, tym bardziej prawdopodobnie musisz o niego dbać. Może i wypełnianie otoczenia dodatkami sprawia, że pomieszczenie staje się przytulne, przyjemne, ale pamiętaj, że każda dodatkowa rzecz dodatkowo absorbuje uwagę - a każdy moment odwrócenia Twojej uwagi to mniejsza efektywność w każdym innym działaniu.

Jeśli Twoje pomieszczenia w domu są wielofunkcyjne, być może będzie Ci trudno skoncentrować się na czymkolwiek. Posiadanie sypialni, pokoju dziennego, kuchni, łazienki, gabinetu czy innych pomieszczeń w obecnych czasach bywa luksusem. Im więcej osób przebywa w danym wnętrzu, tym więcej rozmaitego wyposażenia, więcej przedmiotów, które mają ze sobą niewiele wspólnego.

Jak podają dane Eurostatu, ponad 75 procent najemców w Polsce mieszka w zbyt małych mieszkaniach. Przy tak mało optymistycznych danych trudno radzić naszym rodakom, by urządzali swoją przestrzeń według własnego uznania. Bywa, że w niewielkim mieszkaniu, w kawalerce, musi pomieścić się cała rodzina z dzieckiem - albo i więcej osób. W takim miejscu zachowanie spójności i funkcjonalności pomieszczeń jest dość trudne. Ratunkiem może być ograniczenie przedmiotów, wypracowanie kompromisu.

Najważniejsze jest, aby nasz styl, nasze przedmioty, nie przeszkadzały innym użytkownikom pomieszczenia. Równie istotny jest nasz komfort w takim miejscu - aby nie trzeba było potykać się o czyjeś porozrzucane przedmioty albo, abyśmy nie musieli regularnie pielęgnować czyjejś kolekcji, o której sam kolekcjoner zapomniał. Kilka stert zbieranych czasopism tylko po to, aby leżały może okazać się problematyczne dla wszystkich - szczególnie, jeśli kolekcja nie ma wiele wspólnego z samym kolekcjonerem i nie jest w ogóle użytkowana. Może i sterta złota czy diamentów mało komu by przeszkadzała, gdyby musiał się o nią potykać z braku miejsca, jednak sterta dawno przeczytanych albo pozostawionych na "do przeczytania kiedyś" czasopism jest do pozostawienia na kiedyś. Jeśli upieramy się, że treść czasopism jest nam do czegoś potrzebna - może warto wyrwać odpowiednie strony albo zarchiwizować je na komputerze? Również zakurzona kolekcja bibelotów może drażnić współmieszkańców.

Przyjrzenie się stertom rzeczy, których dawno nie przeglądaliśmy, które zapomniane zapychały naszą przestrzeń życiową to idealny moment, by zastanowić się nad tym, co naprawdę nas w życiu pasjonuje. Wybieraj. Nie chwytaj przysłowiowo kilku srok za ogon. Oczywiście bez narzucania tego Tobie, jeśli chcesz - chwytaj, nikt Cię za to nie ukarze, możesz żyć po swojemu. Zauważa się jednak, że w celu poprawy efektywności, należy bardziej skoncentrować się na konkretnym działaniu, na swoim celu. Może i lubisz wszystkie sporty - może i potrzebujesz sprzętu do wszystkich dyscyplin sportowych - ale może jest sport, któremu chętniej poświęcisz więcej czasu. Może nie potrzebujesz wyposażenia do każdego sportu? Jeśli dodatkowo ogranicza Cię budżet - to czy nie lepiej byłoby skupić się na ulubionej dyscyplinie? A może właśnie potrzebujesz tylko podstawowego wyposażenia do kilku dyscyplin, bez kolekcjonowania wyszukanych sprzętów do jednej dyscypliny. Zastanów się nad swoim stylem życia - co jest dla Ciebie lepsze?

Pamiętaj, nikt nie ma prawa Ciebie oceniać. Jeśli czujesz się świetnie mając garaż zastawiony sprzętem sportowym, z którego korzystasz - doskonale. Jeśli jesteś zapalonym ogrodnikiem i Twój dom przypomina małą palmiarnię i czujesz się szczęśliwy pielęgnując swoje rośliny - znakomicie! Jeżeli kochasz bibeloty, a ich przecieranie wywołuje uśmiech na Twojej twarzy - wspaniale! I nie słuchaj "ekspertów" narzucających trendy i mówiących, co jest modne, a co nie. Pamiętaj tylko, żeby nie unieszczęśliwiać siebie i innych. Jeśli Twoje rośliny właśnie poschły, więc w Twoim domu straszą puste doniczki, a sprzęt narciarski użyłeś kilka lat temu i wypada on w momencie otwarcia szafy - zastanów się, czy jest sens, aby trzymać takie rzeczy w swoim domu, czy na pewno chcesz się tym zajmować, czy naprawdę tego potrzebujesz.

Poznaj lepiej siebie i przekieruj energię na swoje pasje. Będziesz wtedy naprawdę szczęśliwy, a robiąc to, co lubisz - zyskasz pewność siebie, że stajesz się w czymś lepszy i coś naprawdę dobrze Ci wychodzi. Ktoś chce na siłę uszczęśliwić Ciebie rośliną doniczkową? Znajdź dla niej nowy, lepszy dom - zanim umrze w męczarniach. Ktoś dał Ci do przeczytania książkę? Spróbuj ją przeczytać, ale jeśli nic z tego - znajdź dla tej książki nowy, lepszy dom. Nie chodzi o to, byś z grzeczności musiał tworzyć cmentarzysko roślin albo zamieniał możliwe, że nawet i dobrą powieść w nowe składowisko kurzu.

Musisz się "odgracić". Zacznij od wyrzucenia rzeczy, które rzucają się w oczy, a uważasz je za zbędne.

CDN...