Minimalizm życiowy :: filozofia, styl życia

Czym jest minimalizm?

Minimalizm życiowy wydaje się być trendem, który zaistniał jako odpowiedź na masową i bezmyślną konsumpcję. Stał się on wyrazem wolności - sposobem na uwolnienie się jednostki od przymusu konsumowania coraz większej ilości produktów.

Media związane ze światem mody zachęcają do wymiany garderoby, zmiany makijażu czy fryzury. W kolorowych czasopismach, w programach śniadaniowych i na billboardach widzisz przemalowane, wykrzywione grymasem twarze o karykaturalnie szczupłych ciałach - przekomicznie przystrojonych aktualnymi "must have", tj. kolejnymi "niezbędnikami" Twojej szafy czy kosmetyczki. Portale i magazyny zajmujące się wystrojem wnętrz nakłaniają do zakupu dodatków do domu, a najlepiej do wymiany wszystkich mebli. Natomiast producenci samochodów, urządzeń elektronicznych, sprzętu AGD - przekonują nas, że potrzebujemy najnowszego modelu z ich fabryki. Plus z tego całego zamieszania jest jeden - napędza się tym sposobem gospodarkę. Ktoś dzięki temu dostaje pracę - może nawet taką jaką lubi! (więc plusów jest może trochę więcej). Ale jakim kosztem ta machina się kręci...? Czyim kosztem?

W poszukiwaniu szczęścia...

Celem większości reklam jest przekonanie potencjalnego konsumenta, że aby osiągnąć szczęście potrzebuje określonych dóbr i usług. Okazuje się jednak, że to pułapka. Trudno jest nasycić się poprzez zaspokojenie sztucznie wytworzonych potrzeb - to tak, jakby ktoś próbował najeść się choćby pięknie wyglądającymi owocami z plastiku.

Wiele osób żyje w przekonaniu, że potrzebuje posiadać przedmioty na własność. Z tej przyczyny kolekcjonują w szafach, ale i w garażach, na strychach czy w piwnicach wiele zbędnych przedmiotów. Otaczają się zbiorami, często prawdziwymi kolekcjami rzeczy, których na co dzień nie potrzebują, a od tak zwanego święta - zwykle i tak o nich nie pamiętają lub nie mogą ich w danej chwili odnaleźć. Zamawiają pod wpływem impulsu prenumeraty czasopism, których nigdy nie przeczytają, zestawy kosmetyków, których nie zdołają zużyć przed terminem ważności. Przy każdym sprzątaniu muszą wyczyścić kolekcję bibelotów, przesunąć meble zakupione "do kompletu", ostrożnie przestawić naczynia kupione "na zapas", czy choćby odkurzyć prywatną bibliotekę. Codziennie są zmuszeni uważnie omijać przedmioty, których nie używają.

Sprzeciw wobec konsumpcji?

Konsumpcjonizm

Konsumpcjonizm jest postawą, która polega na zdobywaniu dóbr materialnych oraz usług - bez posiadania rzeczywistych potrzeb i w ilościach, których dana jednostka nie potrzebuje. Alternatywna definicja określa konsumpcjonizm jako uznawanie konsumpcji za wyznacznik jakości życia - bywa też określany jako materializm hedonistyczny. Osoby wyznające konsumpcyjny styl życia nabywają przedmioty czy usługi, których realnie nie potrzebują - kupują często pod wpływem emocji lub w celu podkreślenia swojego statusu społecznego. Nabywanie jest dla nich ważne.

Minimalizm

W minimalizmie liczy się to, by posiadane dobra były przede wszystkim praktyczne i nie zagracały swoją obecnością otoczenia minimalisty. Każdy przedmiot powinien mieć swoje przeznaczenie, konkretną funkcję. Przywiązywanie się do rzeczy odchodzi w niepamięć. Ilość przedmiotów sentymentalnych kurczy się - sentymenty pozostają głównie w myślach, w głowie i nie zajmują już większości przestrzeni fizycznej.

Minimalista stara się gromadzić przede wszystkim wspomnienia, chce bogacić się wewnętrznie, zdobywać nowe doświadczenia, poznawać nowe miejsca i ludzi, a także poświęcać się swoim pasjom zamiast rozdrabniać się na gromadzenie rzeczy, których przez większość czasu i tak nie używa.

...Ale, ale, ale... od czego zacząć?

Jak zostać minimalistą?

Przede wszystkim należy zastanowić się, co kieruje naszym pragnieniem zostania minimalistą. Czy jest to chęć posprzątania szafy, pokoju, strychu, domu, a może raczej chodzi nam o posprzątanie życia? Minimalizm to styl życia, niemalże filozofia, która nakazuje zatrzymać się tu i teraz – a wówczas zastanowić się, co jest dla nas w życiu najważniejsze, jakie mamy priorytety, dokąd zmierzamy.

Dlatego, by zostać minimalistą, należy na początku skupić się na swoim wnętrzu. Zadaj sobie podstawowe pytania:

Kim jestem? Czy jestem szczęśliwy?

Czym się interesuję? Czy posiadam jakieś pasje?

Czy to co robię mnie satysfakcjonuje? Czy wiem, co chciałbym robić?

Jakie są moje marzenia? Jak mogę przemienić moje marzenia w plany? Jak mogę te plany zrealizować?

Dopiero po udzieleniu odpowiedzi na powyższe pytania można skupić się na kreowaniu rzeczywistości w taki sposób, by stać się spełnionym człowiekiem, który wie, dlaczego stąpa po ziemi i zdaje sobie sprawę z tego dokąd zmierza.

"Hejże, hejże, a czy nie wystarczy posprzątać, wyrzucić większość rzeczy, by być minimalistą!? Nie wystarczy mieć 100 albo 15 przedmiotów?" - zapyta ktoś wstrząśnięty.

Otóż nie wystarczy. Oczywiście minimalizm ma prawdopodobnie tak wiele twarzy jak wielu jest minimalistów, natomiast przede wszystkim minimalista to człowiek świadomy. Jeśli jest pedantem, to tylko i wyłącznie jego dodatkowy atrybut. Oczywiście brak nadmiaru przedmiotów zwykle generuje pedantyczny porządek i czystość otoczenia, natomiast minimalista wcale nie musi być z natury czy z przyzwyczajenia pedantem. Porządek wokół minimalisty jest to raczej skutek porządku w głowie, poskromienia chaosu - i możliwości skupienia się na tym, co najważniejsze.

Minimalizm to często umiłowanie prostoty lub wysoko wyspecjalizowanej funkcjonalności, umiejętność skupienia się na tym, co jest dla minimalisty najważniejsze. Minimalizm to przede wszystkim świadomość - uświadomienie sobie tego, czego tak naprawdę pragniemy. Minimalizm jest stylem życia mającym na celu zoptymalizowanie swojego otoczenia tak, aby nie rozpraszało nas ono w realizacji naszych marzeń i pasji.

Minimalizm a ekologia

W świecie, gdzie coraz większy nacisk kładzie się na ekologię nawołując do wyłączania z prądu ładowarki telefonicznej - dziwnym trafem zapomina się jak ogromnym obciążeniem dla środowiska jest wyprodukowanie tysiąca identycznych zabawek czy torebek, sprowadzenie całego kontenera z drugiego końca świata, sprzedaż i dystrybucja każdej pojedynczej sztuki, a następnie składowanie czy utylizacja każdej z tych rzeczy.

Minimalizm a podobne... nurty

Wśród powszechnego konsumpcjonizmu, powstały nurty sprzeciwiające się pogoni za posiadaniem - skupiające osoby, które postanowiły zejść z rozpędzonej karuzeli niekończących się potrzeb, śledzenia trendów i informacyjnego bełkotu. Jednym z takich nurtów jest minimalizm - jakie są jeszcze popularne alternatywy?

Slow life

Filozofia slow life, czyli powolnego życia. Może nawet tłumaczenie "wolne życie" brzmi lepiej, gdyż ma coś zarówno z powolności, jak i samej wolności. Często wielu minimalistów nie zdaje sobie sprawy, że żyją według zasad slow life, tak jak i osoby podążające tą ścieżką, mogą nie zdawać sobie sprawy, że są minimalistami. 

Minimalizm może bardziej kojarzyć się z filozofią Wschodu, gdzie życie z natury, pierwotnie jest bardziej "slow", natomiast slow life wydaje się być bardziej reakcją na sposób życia Zachodu, gdzie konsumpcja i materializm zmuszają do szybkiego i agresywnego stylu życia. Natomiast na pewno obie filozofie, oba style życia spotykają się gdzieś w środku. 

Straight edge

Z przyrównaniem minimalizmu do straight edge ostrożnie. Pierwotnie straight edge było ruchem społeczno-kulturalnym, formą subkultury młodzieżowej, która wywodziła się ze zbuntowanej kultury punkowej i również bardzo wyrażała się poprzez muzykę, natomiast odrzucała charakterystyczny dla kultury punkowej nihilizm oraz postawę wobec używek. Głównym wyróżnikiem straight edge była filozofia, która polegała przede wszystkim na trzech zasadach: nie pić alkoholu, nie brać narkotyków (nie palić papierosów), a także odrzucić promiskuityzm, czyli nie korzystać z przypadkowego seksu pozbawionego więzi uczuciowej z partnerem. Z czasem do zasad niektórzy zwolennicy tej filozofii dołączyli również wegetarianizm lub nawet weganizm. 

To, ile minimalista ma wspólnego z zasadami straight edge zależy od niego samego. Minimalista nie musi być abstynentem, nie musi być niepalący, nie musi odrzucać narkotyków, być wegetarianinem czy nie musi wyłącznie uczuciowo podchodzić do seksu - natomiast jednak zwykle okazuje się, że przynajmniej większa część tych zasad jest zbieżna z jego stylem życia, a część minimalistów z biegiem czasu całkiem odchodzi od używek, zmienia styl żywienia na bardziej zdrowy, świadomy i jest również bardziej świadoma relacji międzyludzkich. 

Minimalizm w życiu

Człowiek goniąc za coraz nowszymi trendami, traci czas na zdobywanie nowszych generacji przedmiotów wcześniej już posiadanych, na próbę dopasowania swojego wizerunku do aktualnej mody. Zapomina przy tym o jednym, najważniejszym dobru, którego nigdy nie odzyska - o czasie. Będzie to czas, który ten człowiek mógł poświęcić najbliższym mu ludziom, mógł go spędzić na realizacji pasji albo na zadbaniu o własne zdrowie. I żaden z projektantów czy z ekspertów od PR albo marketingu zakupionych przez niego marek - nigdy mu tego czasu nie odda.

Oddawanie przedmiotów za symboliczne kwoty albo za uśmiech sprawia, że one nadal istnieją w otoczeniu, krążą dalej, zyskują nowe życie. Miłośnik literatury nie przysłuży się lepiej swoim książkom niż oddając je do biblioteki albo przynosząc je na lokalny kiermasz książek. Ktoś otrzymuje wiedzę, natchnienie - i podaje dalej. Jest przepływ - oddajesz coś, a w zamian za to, zyskujesz przestrzeń na to, co kochasz albo uwolniony od nadmiaru dajesz szansę nadejściu czegoś nowego.

Minimalista zwykle popiera inicjatywy społeczne mające na celu wymianę czy sprzedaż używanych przedmiotów - to jakby ukłon w stronę ograniczenia bezmyślnej konsumpcji. Tego typu akcje uświadamiają, że ze zbędnym przedmiotem można się również rozstać - nie trzeba się z nim wiązać do końca życia. Przy tym to, co dla nas zbędne - może swoją funkcjonalnością uszczęśliwić niewielkim kosztem innego człowieka. A przecież to właśnie o szczęście tak naprawdę toczy się cała ta "gra"...

Nurt życia

Życie jest jak rzeka... Płynie, nurt ulega zmianom, nic nie jest stałe. I należy polubić tę rzekę, by móc w pełni docenić to, co dzieje się tu i teraz, zamiast podejmować walkę z żywiołem. Przedmioty są to tylko narzędzia, które mają nam w czymś pomóc. Więcej narzędzi nie zrobi z osoby lepszego fachowca. Czasem młotek może ułatwić życie, ale posiadanie kilkunastu młotków nie sprawi, że lepiej wbijesz jakiś gwóźdź. Zresztą możliwe, że nawet nie zamierzasz nigdy wbijać w cokolwiek jakiegokolwiek gwoździa - i wtedy na co Ci ten młotek? Nagła awaria? A czy jesteś sam na świecie? Nie. Więc nie bój się i nie zamykaj w sobie budując materialny mur wokół siebie.